Mam zapalenie jakiegoś mięśnia (i nie chodzi o mózg) i siedzę drugi dzień w domu. Jednego dnia obejrzałem drugi sezon Simpsonów (wiesz jak to jest w takie dni kiedy stajesz się zakładnikiem własnego ciała) i sprowokowało mnie to żeby wydłubać żarty Barta… To na rozgrzewkę. Później zajmę się moim idolem – Boskim Homerem.
Jednocześnie odsmażę trochę to miejsce.
Ps.
No wreszcie MI się udało wkleić tu ten wypot, z niewielką pomocą kuzyna Wojciecha , który mi podyktował zawiły kod, ale to JA go wpisałem
A u mnie z kolei jest napisane, że video zostało usunięte przez użytkownika…
hmmm… powiedzmy że jakoś to rozwiązałem… jakoś….
I ślimoki się zmieniły.