Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Myśl i bądź...’

Już dawno nic nie pisałem. Nie ważne, bo nie o tym mam pisać.
W październiku zeszłego roku będąc w pracy, słuchałem Trójeczki. Akurat leciał jakiś koncert ze studia Osieckiej. Zupełnie nie zwracałem z początku uwagi na dźwięki wydobywające się z głośnika, bo i zapowiedziana nazwa zespołu “Budyń i sprawcy rzepaku” niczego mi nie mówiła. Po kilku [...]

Przeczytaj cały Post »

Wiec, wbrew polonistom, pewnego razu był sobie piekarz. Dlaczego piekarz, zapyta ktoś… A bo ten człowiek zajmował się wyrobem wypieków. I był w tym cholernie dobry. Bułki z makiem zawsze były z makiem. Chałki plecione, a twarzy jego przypruszona mąką. Może dla pozy ale… I umarł, bo wszyscy umierają, chociaż nikt się tego nie spodziewa. [...]

Przeczytaj cały Post »

Pytania.

Najczęściej zadawanym pytaniem jest “dlaczego?” wymienne na “po co?”.
- Po co przychodzimy na świat?
- Dlaczego cię kocham?
- Dlaczego, mimo że wszyscy ludzie chcą by na świecie było dobrze, jest tak źle?
- Dlaczego Bóg milczy?
Odpowiedziami na takie pytania, są zazwyczaj kolejne. I tak do samego końca, jak mniemam.
Chciałbym obudzić się któregoś ranka [...]

Przeczytaj cały Post »

Oczekiwana…

Kolejny dzień zaczął się tak samo. Dzwoniący budzik przegonił resztkę nadziei na spokojny sen. Nasłuchiwanie… tak, ciężki oddech napełnił go tymi samymi mieszanymi uczuciami. Niepokój i troska kazały podnieść starcze ciało i zmusić je do wykonania tych samych czynności. Przeciskając się przez zatęchłą ciszę ich niegdysiejszego azylu, a teraz raczej więzienia, [...]

Przeczytaj cały Post »

Fetysz…

Nigdy nie wydawało mu się to dziwne, że tak uwielbiał stopy. Podniecały go jak nic innego i przecież mogły. Fetyszyzm jest przecież powszechnie zaakceptowanym zachowaniem seksualnym. I wszystko było w porządku dopóki przepędzał godziny przyglądając sie, dotykał, robił zdjęcia. Lecz kiedy nie wytrzymał i rozebrawszy do naga rzucił się na jeszcze ciepłe stopy przeznaczone na [...]

Przeczytaj cały Post »

Inka

    Nad ranem przecieram oczy, przeciągam się i drapie w różnych częściach ciała. Drapię się, jak się drapie pieszczotliwie psa, mówiąc: “dobry piesek”.
Ja drapię się myśląc: “k***a, może wezmę wolne”.
P.s.
Świerzb trzeba leczyć dermatologicznie.

Przeczytaj cały Post »

Tort…

Ten tort chciał być zjedzony. Przekładane kremem warstwy dobrze wypieczonego biszkoptu wydawały się być tak puszyste i mięciutkie jak marzenia o stąpaniu po chmurach. Masa, którą obłożony był ów cały, nadawała mu kształt dużego i grubego krążka. Ten idealnie symetryczny swoją prostotą i spokojem formy, powodował uczucie kulinarnego obłędu. Chciało się po prostu chwycić go [...]

Przeczytaj cały Post »